Internet – ograniczenie czy rozszerzenie więzi społecznych?

Gdy spojrzymy na temat w odniesieniu do naszego kraju, to śmiało możemy stwierdzić, że znacznie zwiększyła się liczba użytkowników internetu. Jeszcze 10 lat temu niewielu ludzi miało możliwość poruszania się w sieci, dziś praktycznie każdy ma dostęp do zasobów internetu, i z nich korzysta czy to w szkole, w pracy czy we własnym domu. Internet wyskoczył z kabli i został zapakowany w nasze tablety i telefony. To odpowiednia pora, aby zadać sobie pytanie, czy internet działa na relacje między ludźmi w sposób pozytywny, czy może jednak negatywny.

 

Wbrew pozorom udzielenie odpowiedzi na to pytanie nie jest skomplikowane. Internet rozszerzył horyzont przeciętnego Kowalskiego, który do tej pory wiedzę czerpał z książek, gazet i telewizji, ta z kolei karmi społeczeństwo dwoma rodzajami emocji naprzemian, raz pozytywną, raz negatywną – znieczulając masy na problemy świata. Internet wcale nie jest lekarstwem na wszystkie te lata, które ludzie spędzali przed telewizorami. Podczas rozmowy z Peruwiańczykiem, który mieszka w Polsce od 21 lat, postanowiłem spytać go, czemu akurat Polska? Czemu zostawił kraj, który jak sam mówi, jest wolny od używek XXI w.  i daje człowiekowi bliskość z naturą.

Mirko, krótką historyjką odpowiedział mi nie tylko na moje pytanie, ale uświadomił też, gdzie leży sedno pytania o sytuację więzi społecznych w internecie. Usłyszałem, że Polska kiedyś była innym krajem, dawniej wszyscy trzymali się razem, każdy człowiek miał podobną sytuację materialną, każdy w mniejszym lub większym stopniu kombinował aby coś z tego życia mieć. Dzieciaki cały wolny czas spędzały na zewnątrz, często jadły u znajomych, nocowały u sąsiadów i nikt nigdy nie miał z tym problemu. Ludzie pomagali sobie nawzajem i byli o wiele bardziej życzliwi dla siebie niż obecnie. To właśnie przyciągnęło Peruwiańczyka do Polski. Dziś gdy dziecko zasiedzi się u sąsiadów, natychmiast doszukujemy się problemu, często snując bardzo negatywne podejrzenia w kierunku sąsiada.

Człowiek w jednej chwili potrafi wyrzucić najpotężniejsze działa przypinając drugiej osobie łatkę, złodzieja, kłamcy, porywacza czy pedofila. Skąd w takim razie ta zmiana? Co się stało, że w ciągu 20 lat, tak się zmieniło społeczeństwo w Polsce?

 

zla-opinia-internet-explorer

Odpowiedzi na to pytanie, możemy szukać właśnie w internecie, który każdego dnia bombarduje nas większą ilością informacji niż nasz mózg, który jak podają badania dostarcza nam od 50 do 70 tys. myśli dziennie. Sieć jest ogromnym źródłem informacji, na każdy temat, co oczywiście ma swoje plusy, bo dziś znacznie łatwiej jest nam przygotować się do egzaminów, wyszukać ciekawe oferty turystyczne, zrealizować zakupy czy porozmawiać z kimś, kto znajduje się o 1000 km dalej od naszego miejsca zamieszkania. To wszystko niewątpliwie jest zaletą internetu… Korzyści możemy tak naprawdę wymieniać bez końca, jednak nie mają one takiej wagi jak wady, które w moim mniemaniu przyćmiewają światło korzyści.

 

Zdecydowana większość użytkowników sieci (z badań wynika, że w Polsce jest nas już 25,5 miliona ludzi z pośród 38,5 miliona Polaków) spędza w internecie średnio 4,9h/dobę! Co stanowczo przekłada się na nasze życie prywatne i relacje między ludzkie. Ponad 13 milionów aktywnych kont na portalach społecznościowych jest w stanie dać nam pewien obraz na tą sytuację. Przeciętny Kowalski wraca do domu i pierwsze co robi, to włącza telewizję, w większości przypadków – internet także! Z lewa do prawa sypią się impulsy, które trafiają w odpowiednie zakamarki mózgu, od rana do wieczora dowiadujemy się jak przerażający jest ten świat. Gdy tylko zaczniemy przeglądać karty przeglądarki, natychmiast naszym oczom ukazują się reklamy żywności, następnie tabletek na problemy żołądkowe by znowu nas dobić słodyczami, gdy już nakarmimy głód i naprawimy nasze wnętrzności suplementacją chemicznych kapsułek, dowiemy się że poprzedni rząd przez 8 lat tak nas sprzedał Niemcom, że nie da się już nas wykupić! Obecny z kolei rozdaje nasze pieniądze patologicznym rodzinom, zapewniając im więcej alkoholu, więcej papierosów i jeszcze głośniejsze imprezy…

Mamy dosyć, ale przeglądamy dalej! A tam wojny, HIV, ISIS, pedofilia księży i już wiemy, że nasze dziecko więcej nie pójdzie do kościoła – najchętniej byśmy nie puścili go nigdzie. Niech siedzi w pokoju, dostaje pokarm, gra w gry i wyrabia nadgodziny na facebooku. Czy sami tak właśnie nie postępujemy? Człowiek nakłada sobie klatkę na siebie i przedłużenie swojego ciała czyli swój dom, swoje mieszkanie czy w większości przypadków mieszkania i domy banków traktuje jako najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, z którego lepiej się nie wychylać. Kowalski jest już tak przerażony tym co się dzieje, że najchętniej zostałby w domu z dziećmi, zabarykadował drzwi i odciął się od świata realnego, a jedynym oknem przez które by wyglądał na świat stałby się jego telefon, tablet czy komputer.

fb-logo-good-and-evil-1

Tak właśnie zmieniło się nasze społeczeństwo, tak w większości przypadków obecnie wygląda nawiązywanie nowych relacji, które zazwyczaj nawiązane w sieci, pozostają w tej sieci. Internet przybrał formę drugiej planety, na której sami kreujemy swój wizerunek; gdzie umieszczamy najlepszej jakości obraz siebie, gdzie dzielimy się z innymi użytkownikami tylko tym, co według nas najlepiej o nas samych świadczy. Społeczeństwo podpięte do tego „Matrixa” samo wykastrowało pewne obszary swojego mózgu na rzecz dopełnienia własnego Ego, lub wynikających z niego kompleksów.

Jeżeli średnio spędzamy 5h na dobę w sieci, 8-9h przeznaczamy na sen, a system edukacji ukradł nam po 6-7h dziennie 5 razy w tygodniu,  w przypadku dorosłych jest to nawet 8 do 12h dziennie w pracy, zostaje nam od 2 do 5h dziennie na posiłki, codzienne obowiązki i samorealizację! Chyba nie muszę mówić, że to niezwykle mało? Steve Jobs (twórca marki Apple) zapytany o to jak sobie radził z ciągłymi aktualizacjami gadżetów jego firmy i dostarczaniem ich dla swojej trójki dzieci, odpowiedział, że jego dzieci nigdy nie miały iPada! „W naszym domu mocno ograniczamy dostęp do urządzeń technologicznych i internetu” – dodał Jobs. Zarówno Steve jak i wielu innych geniuszy przyznało, że ich dzieci wysyłane są do szkół w których nie używa się ani komputerów, ani telefonów czy tabletów, ponieważ nowinki technologiczne i dostęp do internetu w młodym wieku – zabijają kreatywność dziecka! Usypiają jego twórczość i zmysł geniusza. Kolejnym przykładem jest twórca portalu społecznościowego Twitter, nawet on zakazał swoim dzieciom korzystania ze smartfonów i tabletów z dostępem do internetu w obawie o ich właściwy rozwój. Pamiętajmy, że twórcy znanych produktów nie muszą być ich użytkownikami, nawet sam McDonald nigdy nie tknął swoich kanapek twierdząc, że nie zrobił tego ponieważ dba o swoje zdrowie!

Małe dzieci mają wyostrzony instynkt poznawczy, są ciekawe świata, często wielkie idee powstają już w zarodku, Tymczasem internet i dostęp do nowinek technologicznych upośledza manualne możliwości dziecka. Dziecko zamiast tworzyć i poznawać, otrzymuje gotowe wzorce, najczęściej prymitywne i bezwartościowe. Obecnie dzieci w wieku 2-5 lat znacznie szybciej uczą się jak obsługiwać komputer, grać na nim czy poruszać się po sieci niż pływać, wiązać buty czy podetrzeć sobie tyłek. Takie wnioski płyną z badania Digital Diaries, wykonanego na zlecenie producenta oprogramowania zabezpieczającego – firmy AVG Technologies. Pytanie brzmi, czy w związku z tym powinniśmy odcinać społeczeństwo od internetu już od małego czy skupić się na właściwej formie edukacji i w myśl starej słowiańskiej zasady zdrowo myślenia, prowadzić dzieci od małego z bliskością natury i zadan twórczych? Przy okazji ucząc właściwego poruszania się w sieci i korzystania z niej w sposób jak najmniej inwazyjny… Niestety portale społecznościowe stały się poniekąd miarą naszego położenia w społeczeństwie, zwłaszcza u dzieci i młodzieży, gdzie im więcej „lajków” i znajomych tym ciekawszą postacią staje się użytkownik w oczach rówieśników. Ludzie bardziej swobodnie czują się w sieci, nabierają więcej odwagi i żyją w poczuciu pewnej anonimowości, właśnie to przeświadczenie dyskrecji często sprawia, że wolimy nawiązywać kontakty z innymi ludźmi poprzez internet. Dwa kliknięcia, jedno przesunięcie palcem po ekranie i już mamy dostęp do bazy osób, które można by rzec, są szyte na naszą miarę.

 

Czas-na-komputer

 

Pamiętam czasy poznawania kolegów i koleżanek na podwórku, pamiętam, gdy dziewczyny zaczepiało się na korytarzu w szkole, na boisku czy trzepaku osiedlowym. Zamiast śmigania palcem  na tinderze musiałem sporo się na pedałować, żeby mój Romet dowiózł mnie w tą część osiedla na której mieszkały najfajniejsze koleżanki. Pamiętam, też wszystkich ludzi, których poznałem przy okazji praktykowania zajęć dodatkowych w obrębie moich pasji. Obawiam się, że kolejne pokolenia nie będą pamiętały tego co pamiętam ja, obawiam się, że ich percepcja już jest podzielona między światem prawdziwym a światem wirtualnym, gdzie w ich mniemaniu oba światy są tymi prawdziwymi. Twierdzę, że internet niestety w większej mierze jest ograniczeniem więzi w społeczeństwie, pomimo coraz większej ilości znajomych w sieci, mamy ich co raz mniej w życiu w którym, żeby z kimś pogadać trzeba ruszyć tyłek, umyć zęby i przejść kilka metrów.

 

A Ty jak spędzasz czas w sieci? produktywnie, czy może jednak trwonisz go w sposób bezwartościowy?

Polub Ogrodnika na facebooku: Ogrodnik Umysłu

Reklamy
Internet – ograniczenie czy rozszerzenie więzi społecznych?

Edukacja pozaszkolna

Pamiętacie wpis Nigdy nie zapisuj swojego dziecka na dodatkowe zajęcia ? Pewnie, że pamiętacie… wpis do dziś nabija nowe wyświetlenia i udostępnienia co bardzo mnie cieszy! Na wpis możecie także oddawać głosy w plebiscycie Tekst Roku podczas Gali Twórców, która startuje już jutro, o czym pisałem całkiem niedawno. Powyższy wpis stał się również obiektem mojej rozmowy z Vasquezem na podcaście eachoneteachone.tv (tak, to jest ten moment w którym powinniśmy kliknąć w link).

Dziś chciałbym was zachęcić, po pierwsze do wysłuchania audycji podcastowej, w której miałem ogromną przyjemność podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami na takie tematy jak:

1. Dlaczego nie warto zapisywać dziecka na zajęcia dodatkowe?:)
2. Niespełnione ambicje rodziców oraz ich wpływ na rozwój dzieci.
3. Negatywne komentarze rodziców…
4. Edukacja szkolna VS Edukacja pozaszkolna.
5. Porównywanie dzieci – pycha rodzicielska.
6. Poznawanie dziecka, integracja, blokady nakładane dzieciom.
7. Ograniczanie wolności dzieci.
8. Anonimowość dzieci w internecie.
9. Wyścig szczurów rodziców.

Prawda, że ciekawe? nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić was do wysłuchania mnie, prawie na żywo!

PODCAST – OGRODNIK UMYSŁU

Po drugie, Już jutro rusza głosowanie sms’owe na najlepszy tekst roku 2015! Możecie pomóc mi dostać się do finału, oddając głosy na mnie, dzięki którym pojawię się w finałowej trójcę i być może zwyciężę. Tym razem, wszystko w waszych rękach 🙂

Zgłoszenie mojego wpisu dostępne pod linkiem:

zgloszenie blog roku – ogrodnik umysłu

12744076_1744877285746535_2069951445577250273_n

Zachęcam was również do polubienia ogrodnika na FB:

Ogrodnik Umysłu na Facebook

Edukacja pozaszkolna

Nie czytaj tego, to ci nic nie da!

Nie idź po tej drabince w dół!

╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Słyszysz mnie? Nie idź na dół!
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Hmm? Mówiłem, nie idź.
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Super. Nie słuchasz się..
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Nie poddajesz się co?
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Ciekawski/a jesteś.
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Dalej tutaj jesteś?
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Ostatni raz mówię: Nie rób tego!
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Ostatnia szansa: Przestań!
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬Nosz kurwa, daj już spokój!!!
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
╬═╬
Widzisz? Potrafisz! Nigdy się nie poddawaj, walcz do upadłego. Nie słuchaj co mówią inni (zwłaszcza jeśli nie mają pojęcia o tym co robisz), nie słuchaj głosu w sobie, który mówi, żebyś się poddal i nie przestawaj dążyć do celu.

stk27730hnd
Buduj przychód pasywny w sieci – zarejestruj się za darmo!

Dziś mamy codziennie styczność ze zjawiskiem, szeroko rozumianym, jako „coaching”… Rozwój Osobisty, często niestety miast pomagać, może zadziałać niczym „Rozbój” Osobisty! Uzależnić nas od pewnych trenerów, wdrukować pewne zachowania, które w rzeczywistości sprawiają, że jesteśmy mniej produktywni i efektywni, a bardziej nastawieni na serię wyobrażeń o tym jak powinno wyglądać nasze życie.

Powyżej, prezentuję Ci krótki przykład tego jak w prosty sposób mogę wpłynąć na Twoje samopoczucie, jak mogę Cię zainteresować… dać narzędzie i obserwować efekt, Twojej pracy na narzędziu, które otrzymujesz – nie będąc „Coachem”. To nie ja podjąłem decyzję, by dojść do końca drabiny, to Twoja zasługa!!! Co prawda to nie dowodzi temu, że w życiu rzeczywistym również dążysz do celu za wszelką cenę, ale wierzę, że teraz gdy tu jesteś i to czytasz podejmujesz w myślach pewne postanowienia. Być może, już jesteś na drodze ich realizacji, być może dopiero zamierzasz zacząć działać, albo masz już sukces za sobą.

 

Podziel się ze mną swoimi przemyśleniami… udostępnij ten wpis, jeśli czujesz, że niesie jakąś wartość! Polub go dając mi w ten sposób sygnał zrozumienia. Wierzę, że każde z nas ma w sobie to coś, co sprawia, że możemy tworzyć rzeczy wielkie i niesłychanie pięknie – bez pomocy coacha! Czasem wystarczy drobny impuls, mały gest, rozmowa, czy nawet poklepanie po ramieniu.

To co najważniejsze, drzemie w każdym z nas, jedyne czego nam potrzeba, to przebudzenia naszej wewnętrznej mocy i działania… działania i jeszcze raz działania.

W końcu: E=mc2  (Efekty = motywacja * ciężka praca do kwadratu) 🙂

 

Zachęcam do subskrybcji mojego bloga, polubienia mojego profilu na FB:  Ogrodnik Umysłu – Facebook

 

Nie czytaj tego, to ci nic nie da!

Ogrodnik w Kuchni | Pasta z zielonego groszku

Najlepszości w kolejnym dniu waszego wspaniałego życia! Dziś uruchomiłem cykl co tygodniowego wpisu moich szaleństw kulinarnych 🙂 Mój przepis na zdrówko, w którym podzieliłem się z wami wskazówkami na stworzenie wzmacniającego eliksiru, cieszył się wieloma udostępnieniami i pozytywnymi komentarzami z waszej strony (Lek na przeziębienie). Dlatego też postanowiłem, że raz na tydzień podzielę się z wami przepisami, których sam używam i zapewniam was – te potrawy są nieziemskie!

Od dwóch lat nie jem mięsa – powodów jest tak naprawdę kilka! Począwszy od tego, że po prostu szkoda mi zwierzątek i nie chcę brać udziału w tej chorej rzezi, po prosty i sensowny powód jak to, że mój organizm źle reaguje na mięso drobiowe, wieprzowe jak i wołowe w związku z czym całkowicie je wykluczyłem z mojej diety równo dwa lata temu.

Jako osoba aktywna fizycznie (Tancerz), czuję się zdecydowanie lepiej, to już nawet nie kwestia utraty nadmiarów wagi a coś więcej! Łatwiej mi wstawać, mam więcej energii i chęci do działania i co ważniejsze – mój organizm nie ma problemów żołądkowych. Tyle drogą wyjaśnień co do cyklu Ogrodnika w Kuchni! Przechodząc do tematu wpisu, chciałbym dziś zachęcić was do zrobienia pasty z zielonego groszku, która – zapewniam! Jest prze pyszna i niezwykle sycąca.

Czego potrzebujemy?

2 szklanki zielonego groszku (mrożony lub z puszki)
1-2 ząbki czosnku (ja daję 3!)
2 duże łyżki majonezu
1 duża łyżka jogurtu naturalnego (może być grecki)
szczypta soli
pieprz
można śmiało dodać ulubione zioła!
Sposób przygotowania: Groszek gotujemy aż zrobi się miękki, odcedzamy i czekamy aż przestygnie, a że stygnie szybko, to zdążymy w tym czasie wycisnąć czosnek, który to dodajemy do groszku, na to leci majonez i jogurt naturalny plus przyprawy do smaku.
Wszystko blendujemy i na tym koniec naszej roboty. Pozostaje to co wszyscy lubią najbardziej, czyli posprzątać ten bajzel na kuchni 🙂
Zaraz po zblendowaniu wszystkich składników, przełożyłem pastę do słoiczka i wstawiłem do lodówki, ponieważ najlepiej smakuje jak chwilkę postoi w chłodnym miejscu!
12400751_703439176458033_1852824524956524770_n
Smacznego Kochani!
Pochwalcie się efektem końcowym i waszymi spostrzeżeniami na temat smaku, w komentarzach możecie śmiało dzielić się swoimi przepisami na pasty kanapkowe, chętnie spróbuję czegoś nowego!
Standardowo zachęcam do polubienia Ogrodnika na Facebooku:
I do zainteresowania się wcześniejszymi postami 🙂
Unknown
                                              —–>    Zarabiaj pasywnie w sieci

 

Ogrodnik w Kuchni | Pasta z zielonego groszku

4 motywujące filmy – musisz je obejrzeć

Dziś zachęcam was do zapoznania się z kilkoma fragmentami filmów, poniższe filmy mogą stać się dla was niezwykłą inspiracją każdego dnia!

1.

 

2.  Rocky, przemawiający do rozumu swojego syna:

 

3. 6 zasad sukcesu według Arnolda Schwarzeneggera!

 

4.  Mickey przemawia do Rocky’ego, tłumacząc mu na czym polega sens życia.

 

Mam nadzieję, że powyższe materiały choć trochę zmotywują was do działania w życiu codziennym. Jeśli masz lenia, czas to zmienić… jeśli w siebie nie wierzysz… czas to zmienić! Zachęcam was do przeczytania mojego wpisu o Bogactwach, które zyskujemy każdego dnia:

Bogacisz się każdego dnia, tylko tego nie widzisz

Polub Ogrodnika na Facebook i bądź na bieżąco z moimi wpisami:

Ogrodnik Umysłu na Facebook!

 

4 motywujące filmy – musisz je obejrzeć

Bogacisz się każdego dnia, tylko tego nie widzisz…

Wyobraź sobie, że w banku założono Ci wyjątkowe konto, na które każdego poranka wpływa Ci dokładnie 86 400 zł

Wszystko co musisz zrobić, aby środki codziennie wpływały na Twoje konto, to przestrzeganie dwóch stosunkowo prostych zasad.

Zasada Pierwsza:

To, czego nie zużyłeś w ciągu dnia, nie może być wykorzystane później. To czego nie wykorzystałeś przepada bezpowrotnie. Każdy nowy dzień zaczynasz z nowym saldem na koncie, równym 86 400 złotych.

Zasada Druga:

Bank może zamknąć konto w dowolnym momencie, nigdy Cię o tym wcześniej nie powiadamiając. Jeżeli tak uzna, to Twoje konto zostanie bezpowrotnie zamknięte!

2-2.1-1200x755

Co byś zrobił z takim kontem?

Pewnie wydałbyś każdy grosik na rzeczy potrzebne Tobie, jak i prezenty dla osób, które są Ci bliskie? Może obdarowałbyś też tymi pieniędzmi potrzebujących, albo tych, którym tej waluty ubywa?

Każda złotówka byłaby dobrze wydana i dałaby szczęście Tobie i innym… Tylko, że Ty już jesteś klientem takiego banku. Nie wierzysz? Jedyną różnicą jest waluta, którą zamiast pieniędzy jest coś o większej wartości – CZAS!

Codziennie rano dostajesz za darmo 86 400 sekund życia. Śpiąc w nocy nie odzyskasz sekund, które zmarnowałeś w ciągu dnia. Wczorajszy dzień nigdy nie wróci. Poranek przynosi kolejne 86 400 sekund a Twoje konto z czasem może zostać zamknięte w dowolnym momencie, bez żadnego uprzedzenia.

Śmierć zawsze przychodzi niespodziewanie.

Więc co zamierzasz zrobić z dzisiejszym saldem?  Roztrwonisz je czy może zainwestujesz?

 

Polub Ogrodnika na FB 🙂

Ogrodnik Umysłu <– Facebook

ZARABIAJ W SIECI –>Prowizja 110%, lepiej niż w jakimkolwiek banku

 

Bogacisz się każdego dnia, tylko tego nie widzisz…

Podsumowanie Blogowania w 2015

Dziś otrzymałem piękny raport od WordPressa!

Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy trwają w lekturze bloga od roku i zachęcam was do przejrzenia raportu 🙂

Here’s an excerpt:

The Louvre Museum has 8.5 million visitors per year. This blog was viewed about 330,000 times in 2015. If it were an exhibit at the Louvre Museum, it would take about 14 days for that many people to see it.

Pełny raport znajduje się poniżej – wystarczy jedno kliknięcie a następnie przeglądanie raportu od dołu do góry!

Click here to see the complete report.

Podsumowanie Blogowania w 2015