Podsumowanie Blogowania w 2015

Dziś otrzymałem piękny raport od WordPressa!

Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy trwają w lekturze bloga od roku i zachęcam was do przejrzenia raportu 🙂

Here’s an excerpt:

The Louvre Museum has 8.5 million visitors per year. This blog was viewed about 330,000 times in 2015. If it were an exhibit at the Louvre Museum, it would take about 14 days for that many people to see it.

Pełny raport znajduje się poniżej – wystarczy jedno kliknięcie a następnie przeglądanie raportu od dołu do góry!

Click here to see the complete report.

Reklamy
Podsumowanie Blogowania w 2015

Najskuteczniejszy lek na przeziębienie! (nie, to nie jest fake)

Witajcie,

Trafiliśmy właśnie w sezon przeziębienia, piździernik już za nami, ale przed sobą mamy jeszcze listopad, grudzień, styczeń, luty i przynajmniej marzec! Czyli okres kilku miesięcy w którym jesteśmy narażeni na atak wszelkiego rodzaju wirusów i wyziębienie organizmu.

Jako, że jestem przeciwnikiem medycyny akademickiej i stosuję jedynie medycynę naturalną, mam dla was coś wyjątkowego! Poniżej zamieściłem filmik w którym krok po kroku osobiście przygotowuję eliksir na stan opisany wyżej. Gdy tylko zaczynam czuć, że w moim organizmie dzieje się coś niedobrego, gdy czuję osłabienie bądź z nosa lecą gile… natychmiast przygotowuję ten specyfik. Po pierwsze jest taniej, po drugie smaczniej, po trzecie zdecydowanie zdrowiej i co najważniejsze, efekty pojawiają się praktycznie natychmiast!

Warto przygotować 1,5 do 2 litrów napoju rozgrzewającego. Można go przechowywać w lodówce, w butelce w dzbanku, gdziekolwiek! Zwykłem to wlewać w butelkę i przy silnym osłabieniu zabierałem ze sobą do pracy, co nie raz ratowało mi życie, bo jak wiadomo facet podczas przeziębienia, zawsze walczy o życie! 😛

Tyle drogą wstępu! Zachęcam was do przyrządzenia napoju i zastosowania. Oczywiście, czekam na wasze relacje i mocno liczę na to, że przepis się przyda!

Polub Ogrodnika na FB:

https://web.facebook.com/Ogrodnik-Umysłu-1596850490549216/?ref=bookmarks

Najskuteczniejszy lek na przeziębienie! (nie, to nie jest fake)

MEDYTUJĄCY MĘDRCY ( SAMADHI )

Jako Ogrodnik Umysłu piszę w szeroko pojętej sferze rozwoju osobistego. Ci, którzy czytają moje wpisy od początku, wiedzą, że niektóre z nich są lżejsze i łatwo przyswajalne inne zaś są ciężkie i wymagają czasu by je zrozumieć. Dzisiejszy wpis należy zdecydowanie do tych drugich – cięższych..

Pisałem już o medytacji i o tym co dobrego za sobą niesie! Pisząc tamten post:

https://ogrodnikumyslu.wordpress.com/2015/01/08/5-powodow-dla-ktorych-warto-medytowac/

Wiedziałem, że któregoś dnia przyjdzie mi pisać o medytujących mędrcach, którzy spoczywają w stanie zwanym samadhi. Temat wymaga od was kompletnego pozbycia się uprzedzeń i nie kategoryzowania go z wiedzą, którą posiadacie. Dlatego, też proszę o otwarty umysł, delikatny dystans i chwilkę na przemyślenie sprawy… tyle drogą wstępu.

10356250_1427569180854940_6708834901965036298_n

Stan w którym od wielu lat spoczywa Lama Khambo, to stan wysokiego wtajemniczenia w medytację, zwany Samadhi.

Samadhi oznacza medytacyjne pochłonięcie, stan osiągany dzięki wytrwałej praktyce medytacji (np. zazen lub innej), polegający na głębokiej koncentracji niezakłóconej zewnętrznymi bodźcami. Samadhi nie polega na izolacji od świata, tylko na takim zjednoczeniu z nim, które wolne jest od lgnięcia do zjawisk.

Gdy ciało przejdzie w ten stan, może pozostać bez zmian, niejako zakonserwowane i nie zagrożone śmiercią, nie tylko przez lata, ale nawet przez tysiąclecia, jak twierdzą mędrcy z Himalajów. Można to osiągnąć w temperaturze +4°c, panującej zwykle w jaskiniach i pod powierzchnią wody. Gdy dusza powraca do ciała, medytujący budzi się z samadhi i powraca do „normalnego” życia. Lekarz badający osobę przebywającą w samadhi – takie badanie przeprowadzono np. u Sri Ramakrishny – stwierdzi fizyczną śmierć: brak pulsu, brak wskazań EKG i EEG. Temperatura spada, a ciało nieruchomieje i kamienieje, jest niezwykle twarde i zimne. „Stan skamieniało-nieruchomy” – to pojęcie powszechnie stosowane przez uczonych studiujących samadhi. W tym stanie dusza znajduje się poza ciałem, jest z nim jednak połączona tzw. srebrnym sznurem. Ten sznur, mieniącą się srebrzyście wstęgę energii, porównać można do pępowiny albo do kabla elektrycznego łączącego dwa wymiary. Gdy człowiek umiera, jego srebrny sznur odłącza się od doczesnej powłoki, przerywając dopływ energii życiowej. O ile przecięcie pępowiny oznacza przyjście na świat, tak odłączenie srebrnego sznura równoznaczne jest z narodzinami na tamtym świecie.

Osobiście polecam zagłębić się w lekturę książki „Ręce precz, od tej książki” autorstwa Jana Van Helsinga, gdzie medytującym mnichom w stanie samadhi, poświęcono cały rozdział. Van Helsing opisuje pracę Dr. Muldaszewa:

img3

Ernest Muldaszew. Prof. Muldaszew jest praktykującym lekarzem, jednym z największych rosyjskich autorytetów w swojej dziedzinie. Odwiedził ponad 40 krajów, wykonuje co roku 300-400 skomplikowanych operacji oczu. Można więc powiedzieć że jest człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Muldaszew odkrył, że w tybetańskich jaskiniach przebywają istoty w stanie samadhi, mogące być tam nawet od wielu tysiącleci.

Doktor Ernest Muldaszew, który rozmawiał z pewnym Lamą o tych sprawach dowiedział się ponadto, że w północnej części Tybetu jest jaskinia, w której od wielu stuleci zamieszkuje w stanie samadhi – człowiek o imieniu Moze Sal Dzyang. Okoliczni duchowni regularnie go widują. Nie są to żadni niezwykli ludzie, po prostu normalni mnisi. Aby wejść do groty nie potrzeba niczyjego pozwolenia, wejście nie jest niebezpieczne. Trzeba tylko mieć uczciwe zamiary, nie wolno też fotografować ani rozmawiać – to byłoby świętokradztwo.

Podczas gdy jesteśmy pochłonięci wyścigiem szczurów, życiem w rutynie i pożywianiem się tym czym nas karmią media, nie dostrzegamy cudownych aspektów tego świata.

Moi drodzy, zachęcam do poszukiwania nie tylko samych siebie ale miejsc, które wpłynął na nas we właściwy sposób. Podróżujcie i odkrywajcie cuda tego świata.

Jeżeli wolicie robić to drogą internetową, to zachęcam do polubienia mojego fanpage’a:

https://www.facebook.com/pages/Ogrodnik-Umysłu/1596850490549216

Zachęcam też do udostępniania postu, im więcej osób dowie się o tym co dzieje się w naszym pięknym świecie, tym lepiej dla nas wszystkich.

MEDYTUJĄCY MĘDRCY ( SAMADHI )